28 listopada, 2025

Teotihuacan - miasto na obsydianie

14 listopada 2025. Po południu wizyta w Teotihuacan, Miejscu Gdzie Wyszli Bogowie, lub Mieście Umarłych, jak nazywali je Aztekowie. Swój rozkwit przeżywało w okresie klasycznym, między VI a IX wiekiem naszej ery, być może dzięki bogatym złożom obsydianu w okolicy i produkcji obsydianowych przedmiotów, między innymi ostrzy do wszelakiej broni i do domowego użytku. Olbrzymi teren, odkopano i odbudowano głównie centrum religijne i administracyjne. Piramida Słońca (wszystkie nazwy są późniejsze, nie znamy ani języka ani pochodzenia twórców Teotihuacan):






To najwyższa piramida Meksyku. Obecnie nie wolno na nią wchodzić. Widoki panoramiczne z Piramidą Słońca robione były z Piramidy Księżyca, która zamyka od północy Aleję Zmarłych (Aztekom platformy przypominały grobowce):





Można tu wejść na pierwszy taras, dobre i to. Widoki z tarasu na Aleję Zmarłych i z samej Alei:







Nie każda strefa archeologiczna pozwala handlarzom działać na swoim terenie.

Pod Piramidą Księżyca ołtarz otoczony kamiennym murem:

Niedaleko od Piramidy Księżyca znajdują się ruiny pałacu z ciekawymi freskami i płaskorzeźbami:









Przed wizytą w strefie archeologicznej odwiedziliśmy jedną z licznych tu pracowni jubilerskich pracujących w kamieniach szlachetnych i półszlachetnych:



 
 
A ten czteropłatkowy kwiatek (nie pamiętam nazwy) miał w środkowo-amerykańskich glifach być symbolem boga najwyższego:
 

Sporo jeszcze zostało do zwiedzenia, ale nas czas gonił... 
 
Piszę już w domu. Podróż powrotna, co prawda męcząca, przebiegła spokojnie.   

25 listopada, 2025

U Matki Bożej z Guadalupe

13 - 14 listopada 2025. Dobrnęliśmy już do końca naszej pielgrzymki, jutro (25 listopada) odlatujemy do Polski przez Zurych. Pomijam znowu ostatnie dni: strefa archeologiczna Palenque, miasto Merida (gdzie nocowaliśmy) i strefę archeologiczną Chichen Itza, a także dzisiejszą wycieczkę do strefy archeologicznej Coba i kąpiel w cenocie (podziemnej sadzawce). Mieszkamy w Playa de Carmen.

A sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe w Mieście Meksyk wygląda tak:

Nowa bazylika (z tyłu):

Stara bazylika i kościół kapucynek (z czerwoną kopułą):

Kaplica na wzgórzu objawień:

I najważniejsza relikwia - obraz Matki Bożej odbity na tilmie (coś w rodzaju poncza z włókna agawy) Juana Diego, Indianina, któremu Matka Boża objawiła się w 1531 roku (obecnie w nowej bazylice):



No i Jan Paweł II:


Indianie składający hołd Matce Bożej:



i Juan Diego rozwijający swoją tilmę przed biskupem Meksyku:


 

21 listopada, 2025

Kanion Sumidero: 1 km skały nad głową

19 listopada 2025. Wyprawa łodziami do głębokiego kanionu na rzece Rio Grijalva. Zaczynamy od przepłynięcia pod mostem:

 

A potem coraz więcej skał na obu brzegach:




A na brzegu pierwszy krokodyl:

Potem skały coraz wyższe (skały piętrzą się ok. 1000 m ponad nasze głowy, a pod nami woda o głębokości 100 m), krokodyli więcej, pojawiają się małpy i ptaki:




















Zawracamy przy tworze przypominającym olbrzymią choinkę:


Rosną tam kwiatki i ciurka woda:




ale dopiero, kiedy łódź zawraca i mamy choinkę pod słońce, widzimy co się tam dzieje:


Z powrotem pod most:


A na łodzi tak jest:



Dzisiaj (20 listopada) zwiedzaliśmy San Cristobal i dwie eksterytorialne (!) wsie indiańskie