23 czerwca, 2026

La Salette: płacząca Piękna Pani

13/14 czerwca 2026. Objawienie się Matki Bożej w Alpach w 1846 roku na wysokości 1800 mnp na halach ponad wioską La Salette było jednorazowe i krótkie - trwało nie dłużej niż pół godziny. Dwójka pastuszków Maksymin i Melania (paśli cztery krowy, kozę i mieli psa) zobaczyła nagle wielką jasność a w jej wnętrzu Piękną Panią (jak ją nazywali) siedzącą na kamieniu i płaczącą. Była ubrana jak miejscowe góralki:


Kiedy podeszli Piękna Pani przestała płakać, wstała i zaczęła z nimi rozmawiać. Mówiła po francusku, ale kiedy zauważyła, że dzieci nie wszystko rozumieją, przeszła na miejscowy dialekt:


Mówiła, że nie może już powstrzymać karzącej ręki swojego Syna, który chce z tych ziem odejść ze względu na grzechy ludzi: pracę w niedzielę, przeklinanie przy użyciu Jego Imienia, wyśmiewanie religii. Zapowiedziała głód, jeżeli się nie nawrócą. Przypomniała dzieciom o modlitwie i prosiła o przekazanie Jej orędzia całemu Jej ludowi. Potem weszła po stromym stoku małego jaru, gdzie to spotkanie nastąpiło, a jej szlak wyznacza obecnie droga krzyżowa:


Na górze zniknęła w otaczającej ją światłości, która wydobywała się z krucyfiksu na jej piersi:



Na miejscu objawienia wytrysło źródełko czynne do tej pory.

Wiadomość o objawieniu rozprzestrzeniła się bardzo szybko i zaraz pojawili się pielgrzymi, drapiący się z trudem na wysoką halę - nie było tam żadnych dróg. Po pięciu latach badania dzieci miejscowy biskup Grenoble uznał objawienia za zgodne z wiarą katolicką. Powstało sanktuarium, zgromadzenie księży saletynów i obecnie olbrzymi hotel na 600 miejsc:





A góry są takie jak 200 lat temu:







15 czerwca, 2026

Francja - Włochy

15 czerwca 2026. Tylko krótkie sprawozdanie z trasy.

W niedzielę, po mszy w La Salette, jedziemy do niedalekiego miejsca objawień maryjnych - Laus, a stamtąd do Turynu przez góry. Dzisiaj, po mszy w bazylice wysoko na wzgórzu nad Turynem, zwiedzanie miasta i katedry ze Świętym Całunem i z grobem św. Frassatiego, a po południu przejazd w okolice Mediolanu. Jutro zwiedzanie Mediolanu, a pojutrze Bergamo, skąd wieczorem powrót samolotem do Krakowa. Dokładniejsze informacje i zdjęcia dodam chyba po powrocie, bo nie starcza na to czasu: grupa prawie pięćdziesięciu osób porusza się raczej wolno, kolacja jest późno, a śniadanie wcześnie :)

13 czerwca, 2026

Do La Salette: góry

13 czerwca 2026. Jedziemy do La Salette w Alpach - miejsca objawień maryjnych w 1846 roku. Dzisiaj tylko kilka zdjęć z dojazdu i widoków z samego La Salette:















Na góry zawsze fajnie popatrzeć...

12 czerwca, 2026

Paray-le-Monial: Serce Jezusa

12 czerwca 2026. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Korzenie kultu Serca znajdują się właśnie w Paray-le-Monial, gdzie w XVII wieku Pan Jezus objawił swoje pragnienie rozpowszechnienia tego kultu siostrze Małgorzacie Marii Alacocque. Dzisiaj, w samo święto, odbywa się wiele dobrego: uroczysta msza i procesja z odmówieniem litanii, połączone z odpustem. Przyjechaliśmy, żeby wziąć w nich udział.

Paray-le-Monial znaczy po naszemu Miasto Mnichów. Powstało przy odprysku/filii niedalekiego opactwa Cluny. Pokluniacki, średniowieczny kościół, obecnie bazylika i sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa:






Wnętrze:






Dla porządku odnotowuję obecność wizerunku Naszej Pani z Guadalupe.

Kaplica Objawień, dawniej klauzurowa kaplica sióstr wizytek, które ciągle mają tu klasztor, ale odstąpiły kaplicę pątnikom:






Na ostatnich dwu zdjęciach grób/relikwiarz św. Małgorzaty Marii.

Niedaleko stąd do kaplicy błogosławionego Klaudiusza Colombiere, jezuity, spowiednika i opiekuna duchowego Małgorzaty Marii, który ją wsparł kiedy klasztor sceptycznie odniósł się do jej objawień i misji:




Beatyfikacja Klaudiusza i powstanie kaplicy to 1930 rok.

XIV-wieczny kościół pod wezwaniem św. Mikołaja, obecnie nieczynny:




I kilka widoczków z ulic miasteczka:










Jutro, po mszy w Paray-le-Monial, jedziemy do La Salette.