21 listopada 2025. Jedziemy z San Cristobal do Palenque, droga cały czas przez góry, z obstawą policji. Nawet ta policja się przydaje, bo nagle zza zakrętu wyjeżdża ciężarówką z przyczepą, jedzie za szybko, nie wyrabia się i wjeżdża na nasz pas. Nasz kierowca odbija w prawo, ale tam jest skaliste zbocze i skały rysują bok autobusu i uszkadzają drzwi. Ciężarówka powoli wraca na swój pas. Policja spisuje protokół, ale podobno i tak firma chce obciążyć winą naszego kierowcę - piszemy list poparcia dla niego.
A góry z okna autobusu tak wyglądają:
(ostatnie trzy zdjęcia z postoju)
Zatrzymujemy się na plantacji kawy i przy dwu wodospadach. Pierwszy to Agua Azul, czyli Niebieskie Wody; składa się na nie cała kaskada wodospadów:
Mamy czas na kąpiel, są tu przynajmniej dwa miejsca do tego przeznaczone, ja wybieram rozlewisko ponad najwyższą kaskadą:
Drugi wodospad to Misol-Ha, co podobno w miejscowym narzeczu znaczy "wodospad". To jedna imponująca kaskada o wysokości 35 metrów:
Pomiędzy kaskadą a ścianą znajduje się ścieżka, którą można dojść do małej groty z małym wodospadem i gdzie mieszkają nietoperze. Latarki do wypożyczenia przy wejściu, ale można mieć swoją. A ścieżka tak wygląda:
Jutro jedna z najsłynniejszych stref archeologicznych pozostałych po Majach: Palenque .