25 listopada 2025. Jukatan to wapienna płyta. Na powierzchni prawie nie widać wody, za to pełno jej pod ziemią. Płyną tam rzeki (spływałem kiedyś kawałek), a szczególnie dużo jest podziemnych jeziorek nazywanych cenota. Nad niektórymi zawalił się cały sufit i jest głęboka dziura w skałach z jeziorkiem na dnie. Pływałem już kiedyś w takiej.
Jedna z najsłynniejszych cenot (w otwartej zapadlinie) jest w Chichen Itza; swojego czasu składano tam ofiary, podobno szczególnie chętnie wrzucano bliźniaków (co ma związek z mitologią Majów: para bliźniaków, wielbicieli peloty, ograła w piłkę bogów podziemia, a było ostro - za piłkę w pewnym momencie służyła głowa jednego z nich). Inne cenoty są położone w jaskiniach, a zarwał się tylko fragment sufitu. Taką cenotę odwiedziliśmy w drodze powrotnej z Coba. Wejście:
Wnętrze jest pełne nacieków na ścianach oraz stalaktytów, stalagmitów i stalagnatów:
No i oczywiście woda na dnie, całkiem ciepła:
Wnętrze jest oświetlone i światła wystarczyło na pojawienie się zielonych listków na jednym ze stalagnatów:
A na górze przy wejściu coś dla palaczy:
Proszą, żeby niedopałki wrzucać do tych butelek z płynem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz