Blog powstał jako próba wykręcenia się od powiadamiania rodziny i przyjaciół, że jeszcze żyję i co jest dookoła, w czasie dłuższych wyjazdów. Teraz każdy może sobie sam sprawdzić. Niestety szybko weszło mi to w krew. Piszę na gorąco, najlepiej jeszcze tego samego dnia, który opisuję. Samotne podróżowanie zostawia zwykle dwie - trzy wolne godziny na kopiowanie zdjęć i krótki komentarz. O ile szybkość internetu na to pozwala. Oprócz relacji z podróży, trochę ciekawostek, a obecnie wspomnienia.
11 stycznia, 2022
Na falach
Dwa dni na morzu. Woda ciepła, pływanie rozkoszą. Sporo chmur. Snorkeling jeszcze czeka na swoją kolej. Zdrowie ok, ale Neptunowi musiałem złożyć daninę.
09 stycznia, 2022
08 stycznia, 2022
Cienfuegos: Marina
Wieczorem okrętujemy się, póki co siedzimy w knajpie i opychamy się. Nasza marina, ale jacht jest jeszcze zagadką. Tu wszędzie poza domem trzeba nosić maseczkę.
Pa. Leczę pośladki - nie mogę siedzieć...
07 stycznia, 2022
Na koń
Po po śniadaniu wycieczka po okolicy bryczką lub wierzchem. Wybieram bryczkę ale w drodze powrotnej ustępuję miejsca i wracam konno. Drugi raz w życiu. Biedne moje pośladki… Ładne widoki na góry (to te z wodospadem po drugiej stronie).
W górach
Po drodze z Hawany do Trynidadu zajrzeliśmy w góry Escombray do wodospadu El Nicho. Nad wodospadem było renomowane miejsce do kąpieli. Zgadnijcie co zrobiłem?
06 stycznia, 2022
Hawana
Hawana. Spacer i przejażdżka Buickiem z 1956. Symbol obecnego stanu państwa: kubański Kapitol i ruina na pierwszym planie. Uliczka na Starym Mieście. Rozmowa.
04 stycznia, 2022
Subskrybuj:
Posty (Atom)








