22 listopada 2025. W Palenque jestem już trzeci raz, ale tylko za pierwszym razem trafiłem na otwarte zejście do komory grobowej króla Pakala i zerknięcia na słynną płytę, którą nakryty był jego sarkofag. To na podstawie tej płyty Daenikin zrobił z niego kosmitę, pomijając całą symbolikę sztuki Majów. Grobowiec jest wewnątrz piramidy, wchodzi się od góry. Schody prowadzące w dół do komory grobowej były całe zasypane gruzem i archeolodzy musieli poświęcić wiele czasu na ich oczyszczenie. Sarkofag i jego płyta znajdują się dalej w grobowcu, bo nie można ich wynieść: klatka schodowa jest za wąska. Piramida grobowa Pakala:
A obok piramida grobowa Czerwonej Królowej, prawdopodobnie żony Pakala:
Wejście do komory grobowej jest z boku, nisko, pod widocznym daszkiem, i dostępne dla zwiedzających. A o to sam sarkofag:
Widać, skąd się wzięła nazwa właścicielki sarkofagu. W momencie odkrycia sarkofag był wypełniony czerwoną glinką (czerwień to symbol życia). Utrudniło to znacznie badanie znalezionych tu szczątków i ich DNA.
Na terenie miasta znajduje się wiele ciekawych budowli. Na przykład:
Nazw nie pamiętam, ale na przykład może tu być Świątynia Czaszki od tej płaskorzeźby (duże zbliżenie, bo podchodzić do piramid nie wolno):
Inna grupa z tzw. Świątynią Krzyża: tu można wejść na dwie piramidy:
Jeszcze inna grupa znajduje się w lesie, przeważa zakaz wchodzenia na piramidy, pozostaje poczytać tabliczki:
Ale jest tu kopia płaskorzeźby (co można wynieść, zabierają do muzeum w Mieście Meksyk) ze wspaniałą rybką:
i pozostałość po jakimś królu:
Centralnie umieszczony Pałac z bardzo rzadko spotykaną w tutejszej architekturze wieżą:
W okresie rozkwitu tej cywilizacji (VI - IX wiek po Chrystusie) ani w miastach ani wokół nich nie było żadnych drzew - cały teren był przeznaczony pod uprawy. Widoczna tu dżungla na granicy gór Chiapas i płaskiego jak stół Jukatanu pojawiła się, kiedy odeszli stąd ludzie.
Pałac można częściowo zwiedzać:
Na zakończenie widok Pałacu z dołu:
To była tylko część centralnego założenia pałacowo - świątynnego, na resztę "dzielnic" nie starczyło czasu. A miasto zwykłych ludzi? Niewiele tam kopano, ale wiadomo, że było wielkie.
Po zwiedzaniu strefy archeologicznej jedziemy do miasta Merida na Jukatanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz