20 listopada, 2021

Pustynia Wschodnia i Karnak

20 listopada 2021. Przejeżdżamy przez Pustynię Wschodnią (czyli Arabską) znad Morza Czerwonego nad Nil:





Kanał w dolinie Nilu i długo nie widziana zieleń:

Świątynia w Karnaku, trudno to nagromadzenie kamienia i znaczeń komentować na bieżąco, przytłacza nie tylko ogromem (40 ha, być może największa świątynia na świecie) ale i egzotyką pogańskiego świata - to warto zobaczyć:







Ten wielki facet to Ramzes II, a kobieta ledwo dorastająca mu do kolan to jego ukochana pierwsza żona Nefertari.

Trochę płaskorzeźb i hieroglifów na ścianach i kolumnach:




 I jeszcze kilka ciekawszych ujęć:





Warto zwrócić uwagę na obeliski, różne style kolumn i kolory zachowane przez kilka tysięcy lat. 

Budowano z piaskowca, którego pełno w całym Egipcie, ale obeliski i posągi bogów i władców rzeźbiono w granicie sprowadzanym z Asuanu.

Luksor zostawię na później, bo co za dużo to niezdrowo. Zaokrętowaliśmy się i czekamy na kolację/obiad. Całkiem wygodne i duże kabiny z łazienkami, ale dostęp do internetu (płatny) mam tylko przy recepcji. Odpływamy jutro po południu, rano wycieczka na Zachodni Brzeg do nekropolii skalnych grobów faraonów, które zastąpiły piramidy.



Nad Nilem

Dzisiaj świątynie w Karnaku i Luksorze. Kilka zdjęć wysyłam awaryjnym wariantem:

19 listopada, 2021

Hurghada Odpoczynek

19 listopada 2021. Dzień odpoczynku wymuszony przez COVID na biurach turystycznych. Uczestnicy wycieczki, którzy wykonują test po przylocie do Egiptu, muszą czekać na jego wynik. Powoduje to z kolei zagęszczenie programu zwiedzania, w dodatku zmienionego co do kolejności w ostatniej chwili (o czym dowiadujemy się dopiero po przylocie). 

Tak więc jutro (sobota) jedziemy do Luxoru i po zwiedzeniu położonych tam zabytków, w niedzielę wyruszamy w  po Nilu do Asuanu (czyli na południe). Piszę o tym teraz, bo nie wiem jak będzie z internetem na statku. We wtorek lecimy z Asuanu do Kairu.

Póki co wykąpałem się w Morzu Czerwonym (po raz drugi, poprzednio około trzydziestu lat temu w izraelskim Elacie) i w basenie (woda cieplejsza w morzu), wygląda to mniej więcej tak:

To widok z mojego okna, a poniżej hotelowy basen i budynki:

Pełno tu Polaków, Rosjan, Niemców, Czechów, oraz nacje, których języków nie udało mi się zidentyfikować.

Codziennie wyrusza z Hurgady mnóstwo stateczków na rafy koralowe, to główna atrakcja tutejszego morza:

Widok na meczet i centrum (?) w Hurghadzie:


Na morzu, na wprost nas, wielka góra piasku - wyspa Giftun Wielki (takich wysp tu wiele, jak wynika z mapy):


Nagromadzenie statków przy rafie w zatoce na północ od Giftunu (tu już ledwie wystającego z wody):

A ja przeżywam po raz pierwszy w życiu rozkosze all inclusive (zupełnie niezłe cappuccino dostałem):

Jutro wyruszamy o piątej rano.


18 listopada, 2021

Hurghada Przylot

18 listopada 2021. Wczesny wylot z Warszawy, ponad 200 osób w samolocie, po południu i wieczorem długie zmagania z internetem i  egipską kartą SIM Orange'u. Kilka zdjęć z lotu, miejsce miałem przy oknie ale na skrzydle:


Coś jakby piramida, ale to jeszcze Europa. Trochę ścian skalnych, chyba wapiennych:


Ale raczej dużo chmur, potem morze i już Afryka. Skrzyżowanie autostrad na pustyni:

Morze Czerwone (Zatoka Sueska), za nim pokazuje się Półwysep Syjon:

Trochę skalnych pagórków wystaje z piasku (podchodzimy do lądowania):



A w oddali góry (przekraczają tu 2000 m npm):

30 października, 2021

Sztokholm 2021

25 - 28 sierpnia 2021. Krótka wizyta robocza w Sztokholmie, warta wspomnienia, bo to mój pierwszy pandemiczny wyjazd za granicę. Kilka ciekawostek:

Pokryte szronem skrzydło samolotu, Okęcie, godzina około ósmej:

Powoduje to konieczność odladzania samolotu i półgodzinne opóźnienie startu. Pstrykam ciekawą bryłę wieży kontrolnej:

no i podjeżdżamy do odladzania:




Z wysokości. Tak opisywana przeze mnie nowa obwodnica w okolicach Radości:

Mierzeja Wiślana, gdzieś tu kopią kanał dla Elbląga, będziemy mieli jeden port więcej:



Świetnie widać słynne przejście przez Zatokę Gdańską z Półwyspu Helskiego:


Niestety bardzo złe oświetlenie. 

Potem już tylko praca, ani jednego zdjęcia. Może jeszcze tylko zagadka dla lubiących zagadki:

i Wisła przy niskim stanie wody z nowego mostu obwodnicy Warszawy, przez który dzisiaj przejeżdżałem:

Przepraszam, kawałek Wisły. Wziąwszy szerzej:


20 października, 2021

Kraków: Św. Jan Kanty

20 października 2021. Dzień patrona społeczności akademickiej Krakowa św. Jana Kantego (z Kęt), kapłana i profesora UJ, XV wiek. Z tej okazji w kościele akademickim św. Anny odpust i msze przy znajdującym się tu w bocznej kaplicy grobie świętego:


Przy okazji warto wspomnieć innego krakowskiego świętego, bernardyna, Szymona z Lipnicy, którego grób odwiedziłem wczoraj w kościele bernardynów przy Wawelu:




Św. Szymon zmarł na cholerę, którą zaraził się pielęgnując chorych w czasie epidemii.

Niespodzianka. W czasie pożegnalnej wizyty na Cmentarzu Rakowickim przypadkiem zoczyłem grób Emeryka hrabiego Hutten-Czapskiego (przy grobowcu Matejki, gdyby ktoś chciał go znaleźć), kolekcjonera pamiątek narodowych i założyciela muzeum, dziadka Józefa Czapskiego:



Grobowiec wykonano w Wiedniu...

Krakowska dyskusja o komunizmie:


I kolorów nie brakuje! Nie wiem czy ta kolorystyka odpowiadałaby Czapskiemu, ale jak to mówią, co kto lubi: